• Wpisów:378
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:48
  • Licznik odwiedzin:16 605 / 1375 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar † Lost in life by you †: @Black Angell: Dokładnie... ten obrazek pokazuje jak z roku na rok schodzimy głębiej na dno.
  • awatar Black Angell: Straszny obrazek , tak prawdziwie pokazuje jak bardzo jesteśmy mali , jak bardzo z roku na rok się staczamy , ukazuje jak nam brakuje szczęścia, miłości , może drugiego czlowieka.
  • awatar Give me love ♥: Prawda...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 



Zdjęcie własne, wiec prosiłabym o nie udostępnienie na swoich blogach.
 

 
  • awatar Kochający Anioł: Czysta prawda. Mamy tak mało lat, a już wycieńczeni światem. Jeśli chcesz z kimś pogadać zapraszam do mnie, odezwij się.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Black Angell: Eh niestety wiem o czym mówisz , wiem jak się czuje człowiek , przy którym kumple nasmiewaja się z lubi okaleczajacych się , a Ty tylko siedzisz , uśmiechałasz się i prosisz o śmierć .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ludzie mówią, że taka nie istnieje, ludzie mówią, że ona nie trwa długo... ale mi się udało. Chcę Wam teraz opowiedzieć o historii, która zmieniła me życie, o człowieku, który w jednej chwili stał się dla mnie całym światem...
To się zaczęło dwa lata temu, przez bloga. Tak - tego właśnie. Zaczęłam z Nią pisać, podałam jej mojego Facebooka, Skype... nasza znajomość zaczynała rozkwitać. Nawet nie zauważyłam, gdy codzienne rozmawianie z nią stało się po prostu dla mnie normą.
Długo by opowiadać... zaufałam tej osobie, mocno... poczułam w niej przyjaciółkę.
Dokładnie dwa lata później, w drugi rok naszej przyjaźni spotkałyśmy się. Przez tydzień miałam przy sobie cały mój świat - nią, Angelikę. Pokonałyśmy kilometry dzielące Warszawę, a Oslo, nigdy nie zapomnę tych siedmiu dni. Gdy po raz pierwszy Cię uściskałam... poczułam coś, coś czego jeszcze nigdy nie czułam. Dwa lata, dzień w dzień rozmawiałam. O różnych sprawach, miałam w Angelice oparcie, mówiłam jej o każdym moim sekrecie, zdradziłam jej nawet to, że się samookaleczam... długo. Ale ona zaakceptowała mnie.
Tydzień to za mało. Spojrzałam w oczy mej przyjaciółki... w nich cały świat. Chciałam już na zawsze mieć Angelikę przy sobie. Przytuliłam ją najmocniej jak umiałam. Nie chciałam płakać, ale uświadomiłam sobie, że już nigdy mogę jej nie spotkać. Oslo - Warszawa... nie! My pokonamy kilometry! To dla nas nic! Raz nam się udało... Wyjechała wczoraj, płakałam, ale nadal wierzę, że jeszcze kiedyś się spotkamy. Nadal rozmawiamy, Angelika jest już w Norwegii, ale ja czuję, że jestem innym człowiekiem. Uwierzyłam w przyjaźń przez internet... czasem przypadkowa znajomość potrafi zmienić całe nasze życie.
Uwierz, nam się udało.
- Na zawsze?
- Na zawsze.
- A kilometry...?
- One... one dla nas nie istnieją... to tylko liczba... liczba którą uda nam się pokonać!
Życzę powodzenia wszystkim osobom, posiadającym internetowego przyjaciela. Uwierzcie!


*Zdjęcie takie wyszukane przez Angelikę, z którą pisałam ten post xDDD*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›